Sama rozgrywka jest prostym przykładem klasycznego Arkanoida. Mamy deseczkę, którą musimy odbijać piłkę i przy okazji zbijać cegiełki, za co otrzymujemy punkty. Ponieważ były to moje początki w dziedzinie programowania mobilnego wszystko jest maksymalnie uproszczone.
Po trzykrotnym "upuszczeniu" piłeczki niestety gra się kończy ;-)
Ale w razie jakby ktoś się potem nudził może sobie przeczytać właściwie zarys instrukcji obsługi no i to właściwie wszystkie możliwości tej prostej aplikacyjki.
Jak już wspominałem wcześniej - jest, a właściwie była to jedna z pierwszych moich aplikacji na telefony komórkowe. W tym czasie jeszcze nie słyszałem o rzeczach typu Google Android, czy iPhone. Gra była bardzo prosta i uboga, bo właściwie chciałem sprawdzić z czym się je całe to programowanie na telefony komórkowe. Oczywiście miałem w planach późniejsze rozbudowanie gry, dodanie nowych plansz i lepszej grafiki, ale jakoś potem rozpocząłem przygodę z platformą Google Android i niestety nie wróciłem już do tego projektu. Niemniej jednak nie żałuję poświęconego mu czasu, bo w trakcie pracy nad nim nauczyłem się dwóch bardzo ważnych rzeczy:
- To, że aplikacja działa na emulatorze wcale nie musi znaczyć, że będzie działała na "żywym" urządzeniu.
- Z wielowątkowością na urządzeniach mobilnych trzeba bardzo uważać.
Obie wielokrotnie przydały mi się później jak tworzyłem aplikacje na Androida, czy iPhone'a. Zwłaszcza podpunkt pierwszy ;-). Muszę się też szczerze przyznać, że implementacja silnika gry była moją pierwszą w ogóle stycznością z wielowątkowością.
Do tej pory czerpię z doświadczeń, które nabyłem przy pisaniu tej aplikacji.
Chciałem zamieścić fragmenty kodu, ale niestety przepadł gdzieś w mroku dziejów. Ale tak sobie myślę, że pewnie i tak nikt by w nie nie wnikał, bo w końcu kto dzisiaj programuje w Java'ie pod Symbiana... ?
Pozdrawiam,
Markacy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz