Od lat jako klienta poczty używam programu Thunderbird napisanego przez ludzi z Mozilli. Od długiego też czasu używam ichniego kalendarza. Najpierw jako Sunbird, a teraz pod postacią wtyczki do Thunderbirda - Lightning.
Dość niedawno w mojej dystrybucji (Gentoo) oznaczono Thunderbird w wersji 3.0.3 jako stabilny. Oczywiście podczas cotygodniowej aktualizacji systemu zainstalowałem tą wersję i napotkałem mały kłopot. Otóż produkty Mozilli zawsze instaluję ze źródeł - bo jakoś bardziej stabilnie działają, no i okazało się, że nie ma Lightning w wersji 64-ro bitowej, w związku z czym nie działa w "mojej poczcie". Szybki rzut oka na stronę wtyczek do Thunderbirda i wyszło, że duża część użytkowników tegoż dodatku ma podobny problem. Całe szczęście na stronach projektu (w menu po lewej stronie) znalazłem opis kompilacji i instalacji Lightning.
Zanim zaczniecie cokolwiek zasysać i instalować (przynajmniej pod linuxem) upewnijcie się, że macie zainstalowany cvs, subversion i mercurial, bo potem będą kłopoty. Teraz można krok po kroku podążać za wskazówkami podanymi przez developerów Mozilli. Jeszcze tylko dwie uwagi ode mnie:
podczas działania komendy "python client.py checkout" przyda się cvs i svn (poza Mercurialem oczywiście) i u mnie Lightning zbudowany był w katalogu comm-1.9.1/objdir-sb-release/mozilla/dist/xpi-stage/
Teraz cieszę się działającym Lightning w mojej 64-bitowej wersji Thunderbirda.
Powodzenia!
Szczypek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz